Jednoskładnikowy przepis na produktywny dzień.

Produktywny dzień

Ostatnio rzadko zdarza mi się wstawać z łóżka lewą nogą. Zdecydowanie mogę zawdzięczyć to codziennej medytacji, zdrowym nawykom żywieniowym oraz nieustannym dążeniem do otaczania się pozytywnymi ludźmi i informacjami.

Kto rano wstaje… ten pozna przepis na produktywny poranek.

Już dawno temu zastąpiłam poranną telewizję ulubionymi podcastami i wprowadziłam w życie prosty, ale cholernie skuteczny trick. Został on podpatrzony w książce “Miracle Morning” Hal’a Elrod’a i brzmi:

Zawsze wieczorem wyobraź sobie, że Twój następny dzień będzie udany. Zaplanuj go krok po kroku. Od energicznego poranka do spokojnego wieczoru. To ma być wizja Twojego najbardziej udanego dnia.

Działa to na prostej zasadzie:

    Wizualizacje + Afirmacje = Pozytywna Energia

Właściwie mogłabym już tutaj skończyć. Natomiast, wiem, że części z Was przyda się trochę więcej konkretów. Wiec jeśli jeszcze nie jesteś przekonany do skuteczności tej reguły, to czytaj dalej.

Kto pyta… ten spędza czas produktywnie.

Ostatnio, pisząc swój dziennik. zauważyłam pewną, interesującą zależność pomiędzy moim samopoczuciem, a ilością zadań, które uda wykreślić mi się z listy “do zrobienia”.

Na oko nie ma w tym nic dziwnego.

Po zrobieniu testu Gallupa (<—o którym już pisałam), wiem, że moim top talentem jest “Achiever” – “Osiąganie”. Co to oznacza?

Ano, to, że należę do grona osób które czerpią satysfakcję z sumiennego wykonywania zadań z listy.

Ba! Można powiedzieć, że liczba ( i jakość!) wykonanych zadań jest wyznacznikiem mojego samopoczucia.

Jeśli leniuchuję i nie udaje mi się osiągnąć tego, co sobie zamierzyłam w danym dniu – mój humor automatycznie spada. Staję się drażliwa i poirytowana. Nie na świat, a na samą siebie!

I…nie jestem chyba jedyna, co?

Myślę, że wielu z nas zmaga się z codziennym problemem prokrastynacji i braku samodyscypliny. Taką już mamy naturę, że jesteśmy dosyć leniwi.

Nie ma natomiast tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jak to mówią – potrzeba matką wynalazku i właśnie dzięki temu cały czas rozwijamy się technologicznie, ułatwiając sobie życie.

produktywna praca

Pisząc dziennik przypomniała mi się książka Tim’a Ferrisa “Tools of Titans”.  Zawierała ona jedno, bardzo ważne pytanie, które okazało się moim lekarstwem na wszystkie problemy związane z prokrastynacją.

A brzmi ono:

Jaka jest jedna najważniejsza rzecz, którą chcesz dzisiaj zrobić i której wykonanie przybliża Cię do osiągnięcia Twojego długoterminowego celu, sprawiając, że będziesz miał poczucie dobrze spędzonego dnia?

Proste, nie? A potrafi zdziałać cuda. (Np. zerwać mnie z łóżka o 4:30 rano).

Dzięki determinacji do zadawania sobie tego pytania codziennie, jeszcze zanim na dobre rozpocznę swój dzień, udaje mi się osiągać:

  • dużo więcej
  • w krótszym czasie
  • w bardziej zorganizowany sposób.

Magia.

Nie będę wspominać, że mój dzień rzadko kiedy uznaję już za “przebimbany”. Po prostu, podwijam rękawy i zabieram się do pracy!

Jak?

Wszystkie zadania z mojej listy są ponumerowane, w zależności od tego, jak bardzo zależy mi na ich wykonaniu. Po ustaleniu, które z nich jest sprawą najbardziej pilną, pokornie siadam rano i zabieram się za jego wykonanie.

Staram się mieć to ukończone do godziny 10:00. Chcę żeby reszta dnia przebiegła mi spokojnie z poczuciem satysfakcji, że mój poranek był produktywny.

Kto drogę skraca ten… nie pozna sekretów produktywnej  i przyjemnej pracy.

Jak zorganizować sobie produktywny dzień?

Niestety, jeśli chodzi o pracę – nie ma drogi na skróty. Musisz usiąść i trochę ciężko popracować. Nikt tego za Ciebie nie zrobi. Ale masz szansę zrobić to szybciej, lepiej i bezstresowo. Warto? Pewnie!

Zróbcie sobie 7 dniowy test i zobaczcie o ile łatwiej będzie Wam zorganizować Wasz dzień i jak szybko udaje Wam się osiągać zamierzone cele. Potrenujecie swoją samodyscyplinę i motywację.

W rezultacie, gwarantuję, że otrzymacie bardziej przejrzystą perspektywę na to, na czym naprawdę Wam zależy. Ustalenie priorytetów jest kluczem do dobrej organizacji. Grzechem byłoby nie skorzystać z łatwych narzędzi do poprawy sytuacji. Przy minimalnym wysiłku!

Jeśli spróbujecie, pochwalcie się wynikami! Chętnie dowiem się też o Waszych sposobach na zwiększenie produktywności i lepszą organizację dnia. Piszcie, dzwońcie, esemesujcie!

PS Dużo więcej dzieje sie zawsze na moim Facebook’u. Tipy, informacje, inspiracje i zdjęcia. Jest fajnie, chodźcie —> https://www.facebook.com/CoffeeYogaDreams/

Do napisania,

Kas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *