Jak zacząć medytować, czyli 3 proste sposoby na rozpoczęcie praktyki.

Medytacja w Himalajach

A więc słyszałeś to i owo o nowym trendzie wśród Millenialsów, czyli medytacji.

Podobno siadasz, zamykasz oczy, skupiasz się na oddechu i ta da! Medytujesz.

Otwierasz oczy, jesteś zrelaksowany i świat nagle staje się piękniejszy.

Fajnie.

Tylko to tak nie działa.

Nie zrozum mnie źle – cały powyższy proces jest uproszczonym opisem tego, jak wygląda moja codzienna praktyka medytacji. Tylko nie wspomina o tym ile pracy i wysiłku jest włożone w to (zazwyczaj) 20 minutowe zadanie.

UWAGA, UWAGA!

Zaczęłam wpis z dozą ironii, ale pamiętaj, że medytacja to naprawdę potężne narzędzie, które traktowane poważnie może naprawdę zmienić Twoje życie. Nie rozpoczynaj swojej praktyki z takim założeniem, porzuć wszelkie oczekiwania i po prostu pozwól żeby wszystko samo się wyklarowało. Rezultaty mogą Cię zaskoczyć.

Ale zanim o tym, to zacznijmy od podstaw.

Medytacja od podstaw

Istnieje wiele rodzajów medytacji, a wybranie techniki, która najbardziej Ci odpowiada może wymagać wielu prób i nawet kilku lat praktyki. Nie zniechęcaj się! Najważniejsze są chęci, a cała reszta przyjdzie potem. Próbuj, poznawaj, ucz się. Obiecuję, że efekty pojawią się naprawdę szybko.

A więc, chcesz spróbować medytacji, ale nie do końca wiesz jak zacząć?

Mogę Ci pomóc.

Nie uważam się za eksperta, ale medytacja jest obecna w moim życiu już przez jakiś czas, a Vipassana i kurs nauczyciela jogi pozwolił mi pogłębić moją praktykę. Więc się dzielę tym co wiem, skromnie przyznając, że sama jestem jeszcze na początku drogi. A droga jest długa i kręta.

Wszystko staje się łatwiejsze jeśli tylko włożysz trochę wysiłku w zrozumienie na czym polega medytacja i jak się do tego wszystkiego zabrać.

A więc, głęboki wdech i po kolei.

Gdzie medytować?

Najlepiej w przestrzeni zamkniętej, w miejscu, w którym jest cicho i gdzie nikt nie będzie Ci przeszkadzał przez co najmniej 10 minut. Jeśli potrzebujesz – zamknij drzwi. Możesz usiąść na krześle, na podłodze lub na poduszce/kostce.

W skrócie: musisz czuć się wygodnie i mieć względnie wyprostowany kręgosłup (ale bez przesady!) Nie polecam na początek medytacji na łóżku, szczególnie rano i wieczorem – kusząca opcja żeby po prostu odlecieć i pójść spać.

Gdzie i jak zacząć medytować?

WAŻNE: Jeśli planujesz regularną praktykę, wskazane jest wybranie jednego miejsca. W ten sposób Twój umysł przyzwyczai się do myśli o medytacji i będzie Ci łatwiej się skupić wiedząc, że jesteś w „miejscu medytacji”. To naprawdę wzmacnia nawyk i samodyscyplinę. Ale na początku – eksperymentuj i szukaj.

Kiedy medytować?

Nie ma tutaj jednej zasady, chociaż większość osób decyduje się na medytację poranną lub wieczorną.

Uważam, że dla początkujących poranki są najlepszą opcją. Jest to dobry sposób na rozpoczęcie dnia ze spokojem, bez pośpiechu i stresu. Medytacja poranna jest też dobrym treningiem samodyscypliny. Warto poświęcić na nią 10-20 minut, jednak założyć że cały proces zajmie około 30 minut.

Medytacja nie będzie udana jeśli z tyłu głowy cały czas myślimy o tym, że za 10 minut ucieknie nam autobus do pracy…

Wieczór też jest świetną porą na uspokojenie naszych myśli i przygotowanie się do snu.

Wybierz zatem porę, która pasuje do Twojego grafiku.

Ważne: Jeśli decydujesz się na regularną praktykę warto jest medytować zawsze o tej samej porze. Znacząco wspomaga to budowanie nawyku codziennej praktyki.

Jak zacząć medytować? (praktyka uważności)

1. Medytacja z aplikacją

Medytacja z aplikacją

Najprostsza, najszybsza i najbardziej sprawdzona metoda nauki. I co najważniejsze – darmowa.

Grzech nie skorzystać z dobrodziejstw technologii. W ten sposób zaczęła się też moja osobista przygoda z tzw. medytacją mindfulness.

Medytacja z aplikacją jest najczęściej medytacją prowadzoną.

Co to oznacza?

Jesteś prowadzony przez cały proces za pomocą głosu, który mówi Ci co powinieneś robić. Twoim zadaniem jest podążanie za poleceniami.

Nie musisz zastanawiać się „Czy ja to robię dobrze?” „O czym powinienem teraz myśleć?” i możesz pozostać dużo bardziej skupiony. To naprawdę cenne, szczególnie na początku, kiedy próbujemy okiełznać nasze galopujące myśli.

Jest to według mnie najlepsza opcja dla wszystkich początkujących, którzy chcą po prostu zainwestować 10 minut i sprawdzić (bez żadnych kosztów, oprócz czasu), czy medytacja to coś dla nich.

Mamy to szczęście, że medytacja jest teraz „w modzie” więc nastąpił wysyp aplikacji, które mają pomóc Ci w praktyce. Ja sama trochę ich już wypróbowałam i w jednym z następnych wpisów podam Wam moje ulubione.

W tym momencie, dla wszystkich, którzy chcą spróbować sprawdzonej aplikacji, polecam 10 dniowy wyzwanie z aplikacją Headspace (po angielsku) lub Intu (po polsku).

2. Studio jogi / warsztaty mindfulnessMedytacja w studio Jogi

 

Kolejna opcja, której największą zaletą jest napewno profesjonalizm i bezpośrednia pomoc w nauce. Minusem są zazwyczaj koszty, szczególnie jeśli chcemy „tylko spróbować”.

Decydując się na zajęcia jogi powinniśmy otrzymać przynajmniej małe wprowadzenie w tajniki relaksacji i medytacji.  Niestety nie wszystkie studia jogi oferują oddzielne zajęcia medytacji, ale dla osób z Warszawy mogę polecić studio jogi Shakti na ul. Koszykowej.

Inną opcją bezpośrednio związaną z medytacją są zajęcia/warsztaty mindfulness, których ku mojej wielkiej radości, przybywa. (hura!)

Alternatywą może być wspomniana wcześniej Vipassana, czyli 10 dniowa nauka medytacji w jednym z ośrodków.

Nie mogę niestety polecić żadnych konkretnych zajęć lub nauczycieli, gdyż w Polsce nie miałam z nimi styczności. Natomiast, wystarczy wygooglować „zajęcia mindfulness [miasto]” i powinniśmy natknąć się na coś odpowiedniego.

3. Samodzielnie (nie polecam!)

Samodzielna praktyka medytacji

Ostatnim wariantem jest samodzielna nauka i praktyka medytacji.

Nie będę ukrywać – nie jest to łatwe. Ba! Bywa frustrujące i bardzo często i kończy się albo zniechęceniem i zaprzestaniem praktyki albo decyzją o uzyskaniu pomocy.

Jasne, można przeczytać różne instrukcje krok-po-kroku i próbować wprowadzać mindfulness w życie codzienne, ale w 95% przypadków nie będzie to tak efektywne, jak praktyka pod okiem nauczyciela albo ze wskazówkami kogoś doświadczonego.

Decydując się na samodzielną naukę (bez medytacji prowadzonych), polecam wcześniejsze zapoznanie się od strony teoretycznej z różnymi technikami (medytacja mindfulness, dynamiczna Osho, transcendentalna etc). W części publikacji można znaleźć przewodniki krok-po-kroku, które przeprowadzą Was przez proces nauki i praktyki.

To dopiero począek…

Ten wpis rozpoczyna serię wpisów poświęconych tematyce medytacji/slow life/jogi. Przygotujcie się na dawkę konkretnej i praktycznej wiedzy, wskazówek, przewodników i narzędzi, które pomogą Wam SKUTECZNIE radzić sobie ze stresem w życiu codziennym 🙂

Jeśli macie pytania, chcielibyście pogadać albo podyskutować, to zapraszam na FB (tam się zawsze więcej dzieje): https://www.facebook.com/CoffeeYogaDreams/

Do napisania!

Kas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *